Może trochę zbyt amerykańsko i holywoodzko. Może za dużo patosu i polityki. Sztucznych ponoć łez Kate Winslet i zbolałych min Kevina Spacey'ego. W opowieści o tym, co ratować: życie czy ideę nie ma miejsca na kompromisy. Jest za to dużo dylematów, znaków zapytania i podszytego tajemnicą człowieczeństwa.
Tak jak dzisiaj. Dzisiaj jest dzień, o którym nie mogę nie napisać. Może przejdzie do historii na zawsze z czerwoną kartą w futbolowym kalendarzu, zepchnie w czeluście przeszłości Wembley, mecz na wodzie i hiszpańską corridę.
W sumie to się cieszę, że w ostatnich dniach medialne zamieszanie wokół meczu z Czechami skupiło się na obsadzie polskiej bramki i kontuzjach trzech naszych piłkarzy. Gdy do tego doszła wojenka internautów z TVP o filmik zagrzewający biało-czerwonych do walki "Mecz o wszystko Polska - Czechy", poczułam się niemal spokojna. Bo stawka mimo wszystko gdzieś wnika. Oczekiwania i presja chowają się za troską. I ogromną polską flagą, w której ma dzisiaj utonąć stadion we Wrocławiu.
Ja mogę utonąć nawet w deszczu - za oknem zaczyna grzmieć. Byle tylko w tej ulewie było miejsce na łzy radości i kapek kilka pewnych szczególnych napojów.
Polska, biało-czerwoni!!!
PS Serialowa kartka z kalendarza. 16 czerwca 1997 roku wyemitowano pierwszy odcinek serialu "Klan".
PS 2 Społeczna kartka z kalendarza. 16 czerwca 1992 roku w Warszawie otwarto pierwszą w Polsce restaurację McDonald's (tak przeczytałam w autobusie, bo Wikipedia mówi, że to było dzień później).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz